Jan Paweł

Nigdy nie brałem się poważnie za fotografię niemowlęcą. Różowe czapeczki, wełniane uszka i inne cukierkowate gadżety to styl fotografii od której stronię jak najdalej . Nie widziałem że można inaczej do czasu ,kiedy w głowie zaczął szkicować mi się pewien obraz. Kilka dni temu, dzięki uprzejmości i zaufaniu moich bardzo dobrych znajomych miałem okazje go zrealizować.